|
|
Jak zamienić zwykłe technikum w szkołę marzeń
Agata Kulczycka
Darmowe wycieczki do Rzeszowa, Łańcuta, Krakowa,
Warszawy i Zakopanego. Warsztaty filmowe, teatralne, plastyczne, a nawet
taneczne przed studniówką dla klas maturalnych - za 46 tys. zł technikum w
Sanoku zmieniło się w szkołę marzeń.
Jak ze zwykłej placówki stworzyć szkołę marzeń? Nauczyciele z Sanoka
znaleźli na to dość prosty przepis. Małgorzata Chomiszczak, Jacek
Kosztołowicz, Ewa Starego i Urszula Małek przygotowali i zgłosili projekt do
programu Szkoła Marzeń. Dla technikum w Zespole Szkół nr 1, w którym
pracują, zdobyli 46 tys. zł. To nie tak wiele, jeśli chodzi o szkolny budżet
- ale ogromnie dużo, jeśli przyjrzeć się efektom ich pracy.
Lista rzeczy, które udało się im zrobić, jest bardzo długa. - Nastawiliśmy
się na zajęcia pozalekcyjne w trzech różnych formach - wyjaśnia Urszula
Małek, nauczycielka wiedzy o społeczeństwie.
* Pierwszoklasiści mogli skorzystać z zajęć wyrównawczych z języka
angielskiego, niemieckiego i matematyki. - Do nas uczniowie przychodzą z
różnymi brakami, na początek zrobiliśmy więc badanie sprawdzające ich
predyspozycje i kompetencje i okazało się, że najwięcej problemów mają z
tymi przedmiotami - mówi Urszula Małek.
* Drugim typem zajęć objęci zostali maturzyści. - To nie były typowe zajęcia
fakultatywne, a warsztaty, na których maturzyści przygotowywali projekty,
rozwiązywali zadania maturalne - tłumaczą nauczyciele.
* Urszula Małek mówi: - Najbardziej dumna jestem jednak z zajęć, których
celem było wychowanie w kulturze. Były to warsztaty prowadzone przez osoby
uznane w środowisku lokalnym: dziennikarskie, filmowe, teatralne,
plastyczne, taneczne, a nawet w Muzeum Historycznym w Sanoku. Wielu uczniów
na tych zajęciach po raz pierwszy było w muzeum i ogromnie zachwycili się
naszymi ikonami! To właśnie w taki sposób szkoła uczy patriotyzmu lokalnego.
Ale to nie wszystko. Za środki z programu Szkoła Marzeń w szkole powstało
Młodzieżowe Biuro Karier, które na pewno szybko nie zawiesi działalności.
Skorzystali z nich nawet rodzice, dla których zorganizowano warsztaty. Mogli
na nich powiedzieć, czego oczekują od szkoły, jak chcieliby, by ich dzieci
zostały wykształcone. - To bardzo ważne, bo niby wszyscy to wiemy, ale
czasem warto to raz jeszcze wyartykułować - podkreśla nauczycielka.
Były też warsztaty dla młodych liderów z powiatu sanockiego. - Chcemy, by na
ich bazie powstała u nas młodzieżowa rada powiatu. Chcemy też uczyć młodych
chodzenia na wybory - wylicza Urszula Małek.
W ramach Szkoły Marzeń uczniowie przejechali 2,4 tys. km. Szkoła
zorganizowała wycieczki do Łańcuta, Rzeszowa, Krakowa, Warszawy i
Zakopanego. Uczniowie byli w Muzeum Narodowym, Łazienkach, w Sejmie,
zwiedzili Wawel i Wilanów, obejrzeli w teatrze "Tango" Mrożka, kilka razy
poszli do kina. - Najtrudniej było wybierać, kogo zabrać na wycieczkę,
zwłaszcza gdy słyszałam prośby: pierwszy raz pojadę na wycieczkę albo na
pewno już nigdy więcej tam nie będą miał okazji pojechać - wspomina Urszula
Małek.
Pani Urszula śmieje się, że wycieczka do Warszawy była dla uczniów najlepszą
szkołą demokracji. - Bo kiedy ich pytałam po powrocie, co najlepiej
zapamiętali, opowiadali o pikiecie uczniów pod Ministerstwem Edukacji i o
protestach pielęgniarek - mówi nauczycielka.
Miesięcznie przez różne typy zajęć organizowanych w ramach Szkoły Marzeń
przewijało się po 130-200 uczniów, w całym projekcie wzięło udział 560 osób.
- Obliczyłam, że koszt uczestnictwa jednego ucznia w zajęciach wyniósł
średnio 11 groszy. Tak niewiele potrzeba, żeby coś zrobić. Wystarczy tylko
dać te pieniądze szkołom. One same najlepiej wiedzą, jak je wykorzystać,
najlepiej znają swoje potrzeby - mówi Urszula Małek i dodaje, że
najważniejszy efekt tego programu to doświadczenia uczniów: - Na własnej
skórze mogli się przekonać, że jednak można coś zrobić - mówią nauczyciele.
Szkoła Marzeń
To program adresowany do szkół z małych środowisk, gdzie uczniowie z terenów
wiejskich stanowią 30 proc. ogółu, a finansowany z budżetu państwa i
Europejskiego Funduszu Społecznego. Szkoły na realizację przygotowanych
przez siebie programów mogły otrzymać maksymalnie 88 tys. zł. Te środki mają
pomóc uczniom w wyrównywaniu szans edukacyjnych do takiego poziomu, jaki
prezentują ich rówieśnicy z większych środowisk. Program trwa od 15
października 2005 do 15 października br. Bierze w nim udział 27 szkół na
Podkarpaciu i 443 w Polsce, co piąta, która się do niego zgłosiła.
[Pokaż komentarze]
|
[Dodaj komentarz]
pochodzenie:
gazeta.pl |
|