Dyrekcja
Nasz Adres
Zespół Szkół Nr 1 im. prof. Bolesława Krupińskiego
w Lubinie. ul. Kościuszki 9,
59 - 300 Lubin.
tel/fax. 076-746-30-50.
NIP 692-10-28-723

on-line:
statystyki www.stat.pl
Ogółem na stronie:

 
Aktualności Dokumentacja Absolwenci Kontakt
 

W Zimbabwe absolwenci szkół średnich będą musieli wstąpić do milicji

Prezydent Robert Mugabe zamierza wprowadzić dla wszystkich absolwentów szkół średnich obowiązek służby w paramilitarnych młodzieżowych oddziałach milicji rządzącej partii ZANU

Jak donosi wtorkowa prorządowa gazeta "Herald", w trosce o podniesienie patriotyzmu zimbabweńskiej młodzieży, a także po to, by chronić ją przed cudzoziemskimi "łowcami głów" (poszukiwaczami talentów), rząd prezydenta Mugabe wpadł na pomysł, by wszystkich absolwentów szkół średnich natychmiast po uzyskaniu dyplomu kierować do służby w młodzieżowych milicjach. Ci, którzy jej nie zaliczą, nie mają co marzyć o studiach na uczelniach wyższych ani o pracy w sektorze publicznym. Nawet przy przyjmowaniu na podyplomowe studia specjalistyczne, np. nauczycielskie, preferowani będą ci kandydaci, którzy zaliczą służbę w milicjach.

Wprowadzając podobny obowiązek, prezydent przeżywającego najpoważniejszy w historii kryzys gospodarczy Zimbabwe liczy na rozwiązanie za jednym zamachem kilku problemów. Wysyłając młodzież do służby w milicjach, opóźni jej pojawienie się na rynku pracy, na którym liczba poszukujących zajęcia od dawna jest kilkunastokrotnie wyższa od liczby miejsc pracy. Bezrobotna i wykształcona młodzież, obwiniając władze o swoją beznadziejną sytuację, zasilała w ostatnich latach szeregi opozycji politycznej. Wcielona do prorządowych milicji nie tylko nie będzie mogła wspierać opozycji, ale będzie musiała ją zwalczać.

Wiosną w czasie kampanii przed zwycięskimi dla Mugabe wyborami prezydenckimi młodzieżowe milicje rozpędzały wiece opozycji, tłukły pałkami ich przywódców i terroryzowały wsie, zabraniając prowadzenia tam kampanii przez dysydentów.

Rozwiązanie milicji jest pierwszym i podstawowym warunkiem opozycji przed rozpoczęciem jakichkolwiek rozmów z władzami w sprawie pojednania narodowego.

Przeciwnicy prezydenta uważają, że nie potrafiąc sobie poradzić z krachem gospodarczym, Mugabe sięgnął po rasizm, by odwrócić uwagę współobywateli od własnej niekompetencji i bezradności. Odwróceniu uwagi służyć ma między innymi wymuszona i prowadzona w pośpiechu reforma rolna polegająca na wywłaszczaniu białych farmerów. Opozycjoniści twierdzą, że jeśli kampania przeciwko białym nie spacyfikuje nastrojów społecznych, Mugabe weźmie przykład z dawnego dyktatora Ugandy Idiego Amina Dady i na następną ofiarę wybierze sobie Azjatów, tradycyjnie dominujących w handlu, rzemiośle i drobnym przemyśle. W walce przeciwko białym i Azjatom prorządowe młodzieżowe milicje znajdą się na pierwszej linii.

Najsilniejsza z opozycyjnych partii, Ruch na Rzecz Demokratycznej Zmiany, który, gdyby nie oszustwa rządzącej ZANU, wygrałby zarówno wybory parlamentarne w roku 2000, jak prezydenckie w marcu, ostrzega, że obawiając się głodowych strajków i zamieszek, Mugabe myśli o prewencyjnym wprowadzeniu stanu wyjątkowego.

W specjalnym oświadczeniu, opublikowanym w środę w "Heraldzie", zimbabweńska policja oskarżyła opozycję o gospodarczy sabotaż. - To oczywiste, że podstawową przyczyną obecnych trudności jest działalność opozycyjnych sabotażystów, którzy złośliwie usiłują zdyskredytować prawowity rząd kraju - stwierdza oświadczenie policji. - Plany szkodników zakładają wywołanie sztucznego braku żywności na rynku, co popchnęłoby masy do zbiorowych rabunków i łamania prawa. Opozycja gotowa jest pogrążyć kraj w anarchii, byle tylko obalić legalny rząd i samej przejąć władzę.

Z zimbabweńskich sklepów już dawno zniknęły mąka kukurydziana, olej spożywczy, mleko, sól. Rzadkością jest nawet chleb. Żywność dostępna jest jedynie na targowiskach. Według szacunków zagranicznych organizacji humanitarnych w tym roku głód może zagrozić połowie 12-milionowej ludności Zimbabwe, kraju, który jeszcze niedawno był rolniczym zagłębiem południa Afryki i eksporterem żywności.



Aby zaradzić gospodarczemu upadkowi i anarchii, policja wzywa rząd, by dał jej dodatkowe uprawnienia, a sam całkowicie przejął produkcję i dystrybucję żywności, a także zapewnił, że dyrektorami państwowych fabryk spożywczych byli wyłącznie "zimbabweńscy patrioci". Policja zapowiada, że wystawi patrole na wszystkich drogach kraju, by wyłapywać spekulantów usiłujących dorobić się na czarnym rynku i wywozić żywność za granicę. W ubiegłym tygodniu Mugabe zagroził, że będzie konfiskować mienie firm podejrzewanych o chomikowanie żywności.

[Pokaż komentarze] | [Dodaj komentarz]

pochodzenie: 2002r. gazeta.pl

 
Uczniowie Nauczyciele Rodzice
C 2005-2006 Zespół Szkół Nr 1 w Lubinie. All rights reserved