Dyrekcja
Nasz Adres
Zespół Szkół Nr 1 im. prof. Bolesława Krupińskiego
w Lubinie. ul. Kościuszki 9,
59 - 300 Lubin.
tel/fax. 076-746-30-50.
NIP 692-10-28-723

on-line:
statystyki www.stat.pl
Ogółem na stronie:

 
Aktualności Dokumentacja Absolwenci Kontakt
 

Wierzejski, geje i uczniowie

Angelika Swoboda, Jacek Różalski

Kłamanie i obrażanie ludzi Wojciechowi Wierzejskiemu weszło już w krew. Ale teraz przeszedł samego siebie: mówi, że młodzież i nauczyciele, którym nie podoba się minister Giertych, są sterowani przez gejów, czyli pedofilów...


Tak, to prawda, że od kilku dni w największych miastach Polski uczniowie podstawówek, gimnazjów, liceów i studenci demonstrują niechęć do nowego ministra edukacji Romana Giertycha. To prawda, że objęcie stanowiska przez szefa LPR i nieformalnego wodza Młodzieży Wszechpolskiej uznali za kpinę, domagają się jego odejścia. To prawda, że pod apelem o odwołanie Romana Giertycha podpisało się już blisko 100 tys. osób - m.in. prof. Maria Janion, reżyser Andrzej Wajda, kompozytor Krzesimir Dębski, ostatni przywódca powstania w getcie warszawskim Marek Edelman i poetka Julia Hartwig.

Ale te prawdy nie usprawiedliwiają posła LPR Wojciecha Wierzejskiego, partyjną prawą rękę szefa edukacji, który w obrażaniu młodzieży sięgnął już szczytów. Mówi, że manifestacjami sterują organizacje gejowskie wrogie Polsce. Napisał tak w liście do ministrów spraw wewnętrznych i sprawiedliwości - Ludwika Dorna i Zbigniewa Ziobro. - Homo skrzykują się na czatach, forach. Podpisują pod wszelkimi możliwymi apelami przeciwko Romanowi Giertychowi. To oni są sprężyną nakręcającą nagonkę - twierdzi Wierzejski w wypowiedzi cytowanej przez "Gazetę Wyborczą". Wątpi też w jakąkolwiek inteligencję i zdolności organizacyjne młodych, skąd wyciąga wniosek, że ich akcjami sterują de facto homoseksualiści. Bo nawet jeśli jakiś uczeń przez przypadek znalazł się na demonstracji, to na mur beton został skaptowany przez tajną gejowską sektę.

Czy ktokolwiek w to wierzy? - Gimnazjaliści i licealiści mają już swoje poglądy. Mówienie więc, że ktoś nimi steruje, po prostu ich obraża - nie kryje oburzenia Elżbieta Kirijczuk, nauczycielka gimnazjum w Kaliszu. Tak myśli ogromna większość pedagogów. Może dlatego także oni szli w ostatni weekend ramię w ramię z uczniami.

Ale samo demonstrowanie nie pomoże. Z nagonki na środowiska gejów i lesbijek (a teraz także uczniów, studentów i nauczycieli) Wierzejski zrobił życiowy cel. W 2004 r. "ze względów higienicznych" odmówił podania ręki organizatorom Parady Równości, potem w internecie wypisał listę gejów i lesbijek. Grozi mu za to proces o naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych. A teraz dosżły kolejne pikantne cytaty. Przypomnijmy więc tylko Konstytucję: "Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny". Czy może to robić człowiek, który ma władzę w Polsce mogą ocenić adresaci jego listu: ministrowie Dorn i Ziobro...

Kłamie i obraża

Poprosiliśmy o skomentowanie co "słynniejszych" cytatów z Wojciecha Wierzejskiego.

• „Każdy policjant poświadczy, że homoseksualiści to krąg niemal w 100 proc. pokrywający się ze środowiskiem pedofilskim. To fakt, na który nie potrzeba żadnych badań [...] środowiska homoseksualne programowo zainteresowane są upowszechnianiem postaw dewiacyjnych wśród młodzieży, oraz - co gorsza - powiązane są ze światem quasi-przestępczym o charakterze m.in. pedofilskim".

Żaden z kilkunastu zapytanych przez nas policyjnych specjalistów zajmujących się ściganiem pedofilów nie poświadczył tezy posła. Wielu zareagowało gromkim śmiechem. Seksuolog prof. Lew Starowicz: - Popęd homoseksualny, podobnie jak heteroseksualny, skierowany jest do dorosłych. Nie należy mylić homoseksualizmu z pedofilią, która jest zboczeniem. Autor tych zdań nie ma pojęcia, o czym mówi. Jeśli to poseł, to jest to wręcz dramatyczne.



• „LPR wprowadzi pozytywny program prorodzinny. Niektóre środowiska uznają to za dyskryminację kochających inaczej i za bardzo się nie pomylą. Nasz program to pozytywna dyskryminacja”.

Wychodzi więc na to, że Wierzejski propaguje łamanie Konstytucji RP, czyli najwyższego obowiązującego w Polsce aktu prawnego. Zakaz dyskryminacji obywateli zawarty jest także w różnych umowach międzynarodowych, których nasz kraj jest sygnatariuszem, np. w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.



• „Kolega opowiadał, że znajomy lekarz mówił mu, że jedna z pacjentek tylko raz, no trudno powiedzieć, że się kochała w ten sposób, ale współżyła analnie. I teraz od kilku miesięcy cierpi i będzie prawdopodobnie miała przeszczep. Słyszałem też o kilkunastu homoseksualistach, z których pięciu już drugi raz ma z tego powodu problemy. I za to wszystko płaci Narodowy Fundusz Zdrowia!”.

- Nigdy o czymś podobnym nie słyszałem, to mi się wprost nie mieści w głowie. To kuriozalne stwierdzenia. Panu Wierzejskiemu wszystko się pomieszało. Zastanawiam się, czy nie potrzebuje pomocy psychiatry - mówi prof. Lew Starowicz. Psychiatra Tomasz Piss: - Klasyczny psychoanalityk powiedziałby, że świadczy to o wypartych potrzebach i marzeniach. Ja za Sokratesem powiem jeszcze: "Strzeż się ludzi, którzy są pewni tego, że mają rację".



• „Jeżeli dewianci zaczną demonstrować, to należy dolać im pałą. I nic mnie nie obchodzi, że mają przyjechać jacyś politycy z Niemiec. To nie są żadni poważni politycy, tylko geje. Jak dostaną parę pał, to drugi raz nie przyjadą”.

Poseł chciałby najwyraźniej, żeby policjanci nadużywali swoich uprawnień. Art. 16 ustawy o policji z dnia 6 kwietnia 1990 r. mówi bowiem, że policjanci mogą użyć pałek, gdy ktoś nie podporządkowuje się ich poleceniom. Musi to jednak odpowiadać "potrzebom wynikającym z istniejącej sytuacji" i być "niezbędne do osiągnięcia podporządkowania się wydanym poleceniom".

Ks. Adam Boniecki: - Jestem pewien, że nigdy zachęta, nawet retoryczna, do używania siły wobec ludzi, którzy inaczej myślą lub czują, nie da się pogodzić z ewangelią.




Reakcja na słowa Wierzejskiego - najpierw śmiech, potem przerażenie

Anna Dzierzgowska, nauczycielka w gimnazjum w Warszawie, uczestniczka manifestacji: - Rodzice wychowali mnie w przekonaniu, że jeśli w kraju dzieje się źle i mnie się to nie podoba, to muszę zaprotestować. Dlatego demonstruję przeciwko nominacji dla Romana Giertycha. Sugestie, że protestuję, bo zostałam zmanipulowana, są obraźliwe. Osoby, które tak twierdzą, nie rozumieją, czym jest społeczeństwo obywatelskie.



Andrzej Pałys, 21 lat, student historii sztuki, organizator manifestacji w Warszawie: - Pierwsza reakcja na słowa posła Wierzejskiego to śmiech, druga - przerażenie. To podwładny Romana Giertycha, więc jego inwektywy dowodzą, że nasz protest był słuszny. I że przeraził się naszej siły. Nie jestem związany ani z żadną organizacją polityczną, ani pozarządową. Manifestacje wyrażały nasze zdanie i nikt ich do nas nie zachęcał ani nie zmuszał.



Aleksander Pawłowski, uczeń liceum w Warszawie, współorganizator sobotniej manifestacji z Inicjatywy Uczniowskiej: - Sami zorganizowaliśmy marsz. Mówienie, że było inaczej, że zrobiły to organizacje gejowskie, to kłamstwo. Sami zebraliśmy pieniądze na plakaty, sami je rozklejaliśmy. Skrzykiwaliśmy się też przez internet. Nie wykluczam, że w manifestacji szli też uczniowie geje ze swoją flagą. Jeśli nawet tak było, to mieli do tego pełne prawo!



Paweł Lewandowski, gimnazjalista III klasy: - Giertych z Wierzejskim nie mogą przecież przyznać, że to zwykła młodzież przyszła na manifestacje. Zaraz potem obecny minister musiałby się chyba podać do dymisji. Giertych jest kłamcą, gdy mówi też, że organizuje nas SLD. Sami się zorganizowaliśmy. Widać z tego, że sam nie wierzy w polską młodzież. Nie wiem, na jakiej podstawie obaj mówią, że w marszach brali udział tylko geje. Wśród uczniów są pewnie geje, ale to nie ma dla nas żadnego znaczenia.

[Pokaż komentarze] | [Dodaj komentarz]

pochodzenie: gazeta.pl

 
Uczniowie Nauczyciele Rodzice
C 2005-2006 Zespół Szkół Nr 1 w Lubinie. All rights reserved