|
|
Irlandia: jak studiować ?
Joanna Ćwiek
Za studia płacimy tyle, ile inni
mieszkańcy Unii Europejskiej, czyli prawie czterokrotnie mniej niż w
roku ubiegłym. Być może też od przyszłego roku obejmie Polaków
program "Free fee" zwalniający studentów studiów magisterskich z
czesnego na uczelniach publicznych.
Za studia uniwersyteckie, w zależności od
kierunku, trzeba zapłacić w Irlandii od 2,5 tys. do 7 tys. euro.
Najdroższe są kierunki medyczne i informatyczne. Najmniej kosztują
studia humanistyczne. Za anglistykę, studia europejskie czy historię
trzeba zapłacić ok. 3,8 tys. euro. Uczelnie techniczne, zwłaszcza
te, które znajdują się w małych miasteczkach (np. Letterkenny
Institute of Technology), są tańsze. Tam za naukę na kierunkach
inżynieryjnych trzeba zapłacić 2,2 tys. euro za semestr.
W ramach rządowego programu "Free fee" studenci studiów
magisterskich na publicznych uczelniach mogą być zwolnieni z opłat.
Pod kilkoma jednak warunkami - a pierwszy to co najmniej trzyletnie
obywatelstwo w Unii. Jak napisał w zeszłym tygodniu "Irish
Independent", przywilej ten od przyszłego roku akademickiego mógłby
objąć obywateli 10 nowych krajów członkowskich, mimo że nasz staż w
Unii nie będzie jeszcze trzyletni.
W Irlandii można studiować na 34 wyższych uczelniach: uniwersytetach
(7 uniwersytetów i 5 przyuniwersyteckich kolegiów), uczelniach
technicznych (14) i w trzyletnich kolegiach nauczycielskich (8).
Ponadto działa 25 uczelni prywatnych posiadających państwowy
certyfikat. W Irlandii nie ma oddzielnych uczelni medycznych. Te
kierunki studiujesz na uniwersytetach i w prywatnych kolegiach.
W Irlandii można studiować na 34 wyższych uczelniach: uniwersytetach
(7 uniwersytetów i 5 przyuniwersyteckich kolegiów), uczelniach
technicznych (14) i w trzyletnich kolegiach nauczycielskich (8).
Ponadto działa 25 uczelni prywatnych posiadających państwowy
certyfikat. W Irlandii nie ma oddzielnych uczelni medycznych. Te
kierunki studiujesz na uniwersytetach i w prywatnych kolegiach.
Uwaga! Irlandia jest jednym z najdroższych państw w strefie euro. Na
skromne utrzymanie potrzeba tysiąc euro miesięcznie. Jedynymi
stypendiami, w ramach których można wyjechać na studia do Irlandii,
są Socrates - Erasmus i elitarny CEMS (Community of European
Management School) na warszawskiej SGH
Technologie i wzrost gospodarczy
Marek Midzio, student III roku ekonomii w Wyższej Szkole Handlu i
Prawa im. Ryszarda Łazarskiego, od września 2003 r. studiuje
rachunkowość i IT w Letterkenny Institute of Technology
Irlandię wybrałem z dwóch powodów: • to kraj anglojęzyczny, a ja
posługuję się właśnie tym językiem; • to kraj o największym wzroście
gospodarczym w strefie Unii i z szybko rozwijającym się sektorem IT.
Byłem ciekawy, jak się tam żyje.
Wyjechałem w ramach Programu Socrates - Erasmus, ale już po kilku
miesiącach nauki przekonałem się, że ten tryb bardziej mi odpowiada
i postanowiłem kontynuować naukę w Irlandii.
Studia biznesowe nastawione są głównie na praktykę. Studenci uczą
się, jak prowadzić własną firmę i poruszać się w czasach nowej
ekonomii (obowiązkowa nauka o różnych systemach komputerowych
pomagających w zarządzaniu firmą). Podczas tworzenia biznesplanu
studenci dzielą się na kilkuosobowe zespoły, których członkowie
muszą sami wyruszyć w miasto, nawiązać kontakty z menedżerami firm,
przeprowadzić research itd. W ten sposób uczymy się pracy w grupie,
poszukiwania informacji, nawiązywania kontaktów, przezwyciężania
problemów.
Uczelnie irlandzkie są świetnie wyposażone i skomputeryzowane. Moja
szkoła liczy 2 tys. studentów, a jest w niej ponad 200 komputerów z
dostępem do internetu.
Irlandia jest jednym z najdroższych państw w strefie euro. Nawet
jeśli się oszczędza, to koszty życia i tak są wysokie. Wyjeżdżając,
zabrałem ze sobą całą torbę zupek chińskich i konserw. Na szczęście
można bez problemu dorobić. Ja dorabiam jako tłumacz. Przez dwa
miesiące zarobię więcej, niż w Polsce wynosi roczna średnia krajowa.
Irlandia to niezbyt popularny kraj wśród polskich studentów. Choć w
nowym roku akademickim w ramach stypendium Socrates - Erasmus
wyjedzie dwa razy tyle osób co rok wcześniej (ponad sto), to i tak
jest to nadal najmniej liczna grupa wśród erasmusowców. A większość
z nich przyznaje, że gdyby mieli jakąś możliwość wyboru,
zdecydowaliby się raczej na studia w Wielkiej Brytanii.
Największym ośrodkiem akademickim jest Dublin. W stolicy i tuż obok
znajduje się pięć z siedmiu uniwersytetów, w tym dwa największe i
najbardziej prestiżowe: założony w 1592 r. na wzór Oksfordu i
Cambridge University of Dublin (Trinity College) i National
University of Dublin. Renomą wśród uczelni technicznych cieszy się
Dublin Institute of Technology.
Jak dostać się na studia?
Jedynymi stypendiami, w ramach których można wyjechać na studia do
Irlandii, są • Socrates - Erasmus i • CEMS (Community of European
Management School) na warszawskiej SGH. Z pierwszego z nich może
skorzystać praktycznie każdy - wystarczy mieć wysoką średnią
(powyżej 4,0), znać język angielski i studiować na uczelni, która ma
porozumienie z jedną z irlandzkich szkół wyższych. O szczegółach
dowiesz się w uczelnianym biurze współpracy z zagranicą.
Natomiast CEMS to program dla elit. Żeby z niego skorzystać, trzeba
mieć średnią przynajmniej 4,0 i uzyskać z testów językowych wynik
min. 60 punktów (na 100 możliwych). Niestety, jest to program
wymagający od stypendystów sporych nakładów finansowych (np. za
egzaminy językowe płaci się 30 euro, za udział w obowiązkowym bloku
seminaryjnym - 100 euro), a oferujący stypendium w wysokości
zaledwie 200 euro miesięcznie. Nic dziwnego, że z tej oferty
korzystają zazwyczaj tylko dwie osoby rocznie.
• Jeśli marzą ci się studia w Irlandii, prawdopodobnie będziesz
musiał sam wybrać uczelnię, na której chcesz studiować, i ubiegać
się o przyjęcie na pierwszy rok studiów. Wszystko o uczelniach
irlandzkich znajdziesz na www.educationireland.ie.
Generalnie, żeby zacząć studia jesienią, trzeba złożyć aplikację do
1 lutego. Awaryjnym terminem jest 1 maja. Złożenie dokumentów jest
płatne, w drugim terminie - dwukrotnie więcej.
Dokumenty składa się do Central Applications
Office (www.cao.ie). Formularze znajdziesz na stronach internetowych
CAO oraz poszczególnych uczelni. Za złożenie aplikacji przez
internet płaci się (w pierwszym terminie) 30 euro, zgłoszenie pocztą
kosztuje 40 euro.
Wolno ci aplikować równocześnie na dziesięć kursów wybranych z listy
umieszczonej na stronie CAO. Można je zmieniać dowolną ilość razy
(od maja do lipca), nie ponosząc przy tym żadnych kosztów.
• Kandydaci na studia muszą mieć zdaną maturę (polska, po
przetłumaczeniu na angielski przez tłumacza przysięgłego, jest
zazwyczaj honorowana) i znać język angielski - najczęściej wymagany
jest certyfikat TOEFL, Cambridge Advanced albo Proficency lub IELTS.
• O przyjęciu na studia decyduje uczelnia. Pod uwagę brane są nie
tylko oceny na świadectwie maturalnym i wyniki z egzaminu
językowego, ale także osiągnięcia szkolne i pozanaukowe.
Wiadomo, że im lepsza uczelnia, tym wyższa granica punktów, od
której kandydaci są na studia przyjmowani. Na stronach internetowych
uczelni przy opisach poszczególnych kursów możesz sprawdzić, ile
trzeba było mieć punktów w ubiegłym roku, aby się na daną uczelnię
dostać. O tym, czy zostałeś przyjęty na uczelnię, dowiadujesz się 17
sierpnia.
Jak się studiuje?
• Rok akademicki rozpoczyna się pod koniec września i trwa do końca
czerwca. Dzieli się na trymestry, które na poszczególnych uczelniach
mogą być różnej długości. Przykładowo w Trinity College pierwsze dwa
trwają po dziewięć tygodni, ostatni natomiast - sześć tygodni.
Między trymestrami studenci mają ferie.
• Studia są dwuetapowe. Pierwszy etap, licencjacki - na kierunkach
humanistycznych, biznesowych, naukach społecznych i prawie - trwa
trzy lata. Wyjątek stanowią jednak Trinity College, Uniwersytet w
Limerick i Dublin City University, gdzie, aby otrzymać tytuł
bachelora tych kierunków, trzeba uczyć się cztery lata.
Tyle samo trwa pierwszy etap na studiach technicznych, weterynarii,
rolnictwie i architekturze, a na studiach medycznych - pięć
(stomatologia) lub sześć lat (kierunek lekarski).
• Ukończenie studiów licencjackich oznacza uzyskanie wykształcenia
wyższego. Natomiast studia magisterskie traktowane są jako studia
podyplomowe pierwszego stopnia. Trwają od roku do trzech lat i
kończą się napisaniem i obroną pracy magisterskiej oraz uzyskaniem
tytułu mastera. Jeżeli jeszcze chcesz w Irlandii zrobić doktorat,
musisz uczyć się dodatkowe dwa (studia humanistyczne) lub cztery
lata (nauki ścisłe).
Za ile?
Na skromne utrzymanie w Irlandii potrzebujesz minimum tysiąca euro
na miesiąc. Najtaniej mieszka się w akademikach. Niestety, na
mieszkanie w nich mogą liczyć tylko studenci młodszych lat. Uczelnie
albo w ogóle nie mają własnych akademików, albo jest ich niewiele.
Na największym w Irlandii uniwersytecie - University College Dublin,
gdzie rocznie uczy się 19 tys. osób - mieszkań na terenie campusu
wystarcza zaledwie dla 1,4 tys. osób. Łóżko w dwuosobowym pokoju
kosztuje ok. 70-100 euro tygodniowo.
Studenci najczęściej wspólnie wynajmują mieszkania lub domy. Ze
znalezieniem lokum, zwłaszcza w Dublinie, nie ma problemu. Na
większości wydziałów są tablice, na których studenci zamieszczają
ogłoszenia o poszukiwaniu współlokatora czy mieszkania. Warto też
sprawdzać oferty na www.daft.ie. Niestety, wynajęcie w centrum
dwuosobowego pokoju o bardzo niskim standardzie to koszt co najmniej
150 euro na tydzień. Czasami trzeba dodatkowo płacić ok. 5 euro
tygodniowo za ogrzewanie. Taniej na pewno jest poza stolicą, gdzie
pokój jednoosobowy można wynająć już za 65, a dwuosobowy za 45 euro
tygodniowo.
Drugą poważną pozycją w twoim budżecie jest wyżywienie. Minimalna
stawka, którą trzeba mieć, aby nie umrzeć z głodu, to 12 euro.
Najtańszym sklepem jest Aldi. Warto także szukać organizowanych
przynajmniej raz na tydzień festynów z żywnością - nie tylko
warzywami, ale także francuskimi serami, winem czy rybami.
Ile zapłacisz za studia?
• The University of Dublin (Trinity College):
- medycyna: 5822 euro
- stomatologia: 6548 euro
- aktorstwo: 6059 euro
- matematyka: 5043 euro
- historia: 3805 euro
- język angielski: 3805 euro
• University College Dublin:
- weterynaria: 6920 euro
- medycyna: 6130 euro
- matematyka: 5050 euro
- prawo: 3830 euro
- ekonomia i finanse: 3830 euro
- architektura: 5095 euro
- pielęgniarstwo: 2500 euro
Jak być artystą i zarabiać - relacja Tomasza Jarosza i Anny
Fogler,
studenci IV roku wzornictwa przemysłowego na warszawskiej ASP, od
stycznia do marca w ramach Erasmusa studiowali w National College of
Art and Design w Dublinie
W Irlandii studiuje się bardziej elastycznie niż w Polsce. Zajęcia
prowadzone są pod kątem tego, co może przydać się w życiu zawodowym.
I nie chodzi wyłącznie o umiejętności praktyczne, ale także o
biznesowe. Uczono nas, ile powinniśmy brać za projekty jako
studenci, a ile jako absolwenci.
U nas jeden projekt potrafiliśmy robić cały semestr, oni, jeżeli
skończą projektować po miesiącu, zaczynają następny. Fakt, że dzięki
temu nasze projekty są staranniej wykonane. Kiedy przynosiliśmy
pierwsze szkice, wiele osób myślało, że są to już gotowe prace.
Studenci są bardzo związani z wydziałem. Spędzają na nim praktycznie
cały dzień. W szkole jest wielkie studio projektowe, w którym każdy
student ma swój stół do pracy. Dzięki temu można poznać ludzi ze
wszystkich lat.
Zaskoczyło nas pozytywne podejście do studenta. Pierwszego dnia
dostaliśmy broszurkę ze wszystkimi potrzebnymi informacjami.
Wszystkie formalności załatwiliśmy bez problemu. Wykładowcy też są
bardzo prostudenccy - obecni na dyżurach, dostępni pod adresem
mailowym.
W Irlandii fajne jest to, że studenci uczelni artystycznych zwykle
nie muszą płacić za potrzebne na zajęciach materiały plastyczne.
Musieliśmy jedynie kupić fartuch i maskę potrzebną w modelarni.
Zaskoczyły nas bardzo aktywne samorządy studenckie, które organizują
przeróżne konkursy, cykliczne imprezy i kursy. Do najciekawszych
należy na pewno kurs gry na afrykańskich bębnach czy capoeiry.
UW jest jednak lepszy
Małgorzata Płatos, studentka V roku pedagogiki UW, od stycznia do
maja przebywała na stypendium Socratesa - Erasmusa w Saint Patrick's
College
Saint Patric's College w porównaniu z Uniwersytetem Warszawskim
wypadł marnie. Przede wszystkim kształcenie nauczycieli odbywa się
na poziomie studiów zawodowych, a nie, jak u nas, uniwersyteckich.
Przekłada się to także na tryb nauki. U nas bardziej zwraca się
uwagę na osobowość nauczyciela, w Irlandii uczy się raczej techniki.
My, erasmusowcy na szczęście mogliśmy wybierać przedmioty, których
będziemy się uczyć. Nasi koledzy z regularnych studiów takiej szansy
nie mieli - dostawali plan zajęć i musieli go konsekwentnie
realizować. Poziom też nie był wysoki, studiowało się bez problemów.
Nie trzeba też wcale świetnie znać języka - wystarczy poziom średnio
zaawansowany.
W czasie studiów mieszkałam w akademiku. Warunki były średnie.
Pokoje duże, jednoosobowe, z całym potrzebnym wyposażeniem. Kuchnia
mała i brudna. Brakowało dostępu do Internetu. Łazienka jedna na
osiem pokoi.
W Irlandii studiuje się bardzo wygodnie. Biblioteki są świetnie
wyposażone, wiele materiałów dostaje się od wykładowców. Zajęcia
prowadzi się nowocześnie. Pozwalają na to oczywiście doskonale
wyposażone sale wykładowe. Kontakt z wykładowcami jest bardzo
bezpośredni, a wiekszość zajeć przypomina dyskusje.
Stypendium, które dostawałam w ramach Erasmusa (210 euro
miesięcznie), nie wystarczało mi nawet na opłacenie akademika.
Dorabiałam na uczelni, pomagałam przy organizowaniu konferencji. Nie
jest to jednak powszechna praktyka, w załatwieniu tej pracy pomogły
mi znajomości.
Przykładowe ceny - Dublin
7-dniowy bilet autobusowy - 16 euro
chleb - 2-3 euro, kajzerka - 60-80 centów
piwo - 1,50-3 euro za puszkę
guinness - prawie 2 euro, w pubie 5 euro
obiad w stołówce szkolnej - średnio 5 euro;
pizza w sklepie - ok. 1,50 euro
wino czerwone (Marks & Spencer's) - 6 euro
cola z automatu w szkole - 1 euro
kino - 6 euro
godzina bilarda (najtaniej) - 6 euro
gotowy obiad do podgrzania w mikrofalówce - 3,20 euro
lunch w barze (zapiekana bagietka, ciastko, herbata lub cola) - 6
euro
lunch w dobrej knajpie (zupa, kanapka, kawa i ciacho) - 17 euro
los na loterii (można było wygrać 10 mln euro) - 3,20 euro
[Pokaż komentarze]
|
[Dodaj komentarz]
pochodzenie 2004r:
gazeta.pl |
|