|
|
Panie od seksu. Czy uczyć 15-latków nakładania
kondomów?
Marcin Kochanowski
Ten widok każdego wprawiłby w osłupienie. W I klasie
Społecznego Liceum Ogólnokształcącego "Bednarska" w Warszawie siedzi 20
uczniów. Przy tablicy jeden z nich zakłada prezerwatywę na drewniany fantom
imitujący męski organ. Cisza jak makiem zasiał, twarze nadzwyczaj skupione.
Na biurku nauczycielskim leżą opakowania prezerwatyw, pigułek
antykoncepcyjnych i pokazowa spirala domaciczna. Wszystko to dzieje się pod
okiem dwóch dwudziestoparolatek. Właśnie prowadzą gościnne zajęcia o
metodach antykoncepcji.
Anna Grzywacz i Aleksandra Józefowska są ochotniczkami z Grupy Młodzieżowych
Doradców "Ponton" z Warszawy. Od roku prowadzą zajęcia o edukacji seksualnej
w warszawskich gimnazjach (od III klasy wzwyż, czyli najmłodsi to
15-latkowie) i szkołach średnich. Grzywacz, absolwentka lingwistyki, na co
dzień tłumaczka, na zajęcia w szkołach zwalnia się specjalnie z pracy.
Aleksandra Józefowska, absolwentka pedagogiki, pracuje w Federacji na rzecz
Kobiet i Planowania Rodziny, przy której działa Ponton.
Nie wszystkim podobają się te lekcje. Niedawno w programie TVN Style
działaczka Platformy Obywatelskiej zarzuciła aktywistom z Pontonu, że nie
uczą młodzieży powściągliwości, odpowiedzialności, nie mówią o sferze uczuć,
tylko przedstawiają suche fakty.
Działaczki Pontonu jednak się tym nie przejmują - swoją działalność traktują
jako misję. Co chcą osiągnąć?
- Niektóre moje koleżanki wpadły w wieku 16 lat. Dlatego zostałam
wolontariuszką w organizacji kobiecej. Trafiłam do Federacji. Tam
wymyśliłyśmy Ponton - mówi Anna Grzywacz, współzałożycielka Pontonu.
Do tej pory odwiedziły sześć warszawskich szkół. Lekcje najczęściej odbywają
się na godzinie wychowawczej. - Nie ma selekcji dziewczyn i chłopców, bo
jedni i drudzy powinni wiedzieć, jakie problemy ma druga płeć. Na ogół nie
jest obecny nauczyciel. Zajęcia opierają się rozmowie - opowiada Aleksandra
Józefowska.
Przed zajęciami ochotniczki z Pontonu przedstawiają rodzicom plan zajęć, a
także zaświadczenia i podziękowania od dyrektorów i pedagogów z innych
szkół. Rodzice, którzy zgadzają się na tę lekcję, podpisują zgodę.
- Na lekcji omawiamy wszystkie metody zapobiegania ciąży. Prezentując
skrótowo metody naturalne, podkreślamy, że akceptuje je Kościół i to jest
ich największą zaletą - mówi Anna Grzywacz. W jednej ze szkół zajęcia odbyły
się w klasie, gdzie na co dzień odbywają się lekcje religii. - Nasz wykład
odbył się za wiedzą katechetki, które nawet przez chwilę była z nami -
dodaje Grzywacz.
Potem poruszają takie tematy jak wspólna odpowiedzialność pary za
antykoncepcję czy poufność wizyt lekarskich. - Często czuję się bezradna
wobec powagi problemów młodych ludzi. Brak świadomości przekłada się na
dramaty np. nieplanowane ciąże u nastolatek - mówi Aleksandra Józefowska.
Czemu to potrzebne? Wyjaśnia przewodnicząca Federacji
na rzecz Kobiet
- Młodzież jest zostawiona sama sobie z zagrożeniami związanymi ze sferą
seksualności. A Ministerstwo Edukacji odpowiedzialne za wychowanie młodzieży
i przygotowanie jej do dorosłego życia udaje, że nie ma problemu - mówi
Wanda Nowicka, przewodnicząca Federacji na rzecz Kobiet i Planowania
Rodziny. To właśnie przy Federacji działa Ponton.
Zgodnie z przepisami z 1999 r. od V klasy podstawówki dzieci powinny uczyć
się przez 14 godzin lekcyjnych w roku przygotowania do życia w rodzinie.
Jednak jak tłumaczą dyrektorzy, brakuje pieniędzy i nauczycieli. A tak
naprawdę - jak podejrzewają w Federacji - nauczyciele nie chcą prowadzić
takich zajęć.
O co pytają uczniowie?
Najpierw uczniowie dostają testy z pytaniami o antykoncepcję: "Czy podczas
pierwszego stosunku można zajść w ciążę?" albo "Czy stosunek przerywany jest
skuteczną metodą zapobiegania ciąży?". - Kiedy pytamy o metody
antykoncepcji, które znają uczniowie, padają różne dziwne pomysły jak
kastracja - mówi Aleksandra Józefowska z Pontonu. - Dostajemy też pytania na
kartkach, które głośno czytamy, np. "Czy istnieje taka pozycja, która
uniemożliwia zajście w ciążę?". Chciałybyśmy z każdą klasą przeprowadzić
cykl zajęć uwzględniający elementy budowania związków, o HIV, AIDS i prawach
kobiet i mężczyzn.
[Pokaż komentarze]
|
[Dodaj komentarz]
pochodzenie:
gazeta.pl |
|