|
|
Rozmowy o seksie na szkolnej stronie WWW
Bożena Sobiech
Obsceniczne dialogi prowadzili internauci na czacie,
dostępnym na stronie niepublicznego Zespołu Szkół Prywatnych "Sigma" z
Wrocławia.
- Nie mogę uwierzyć w to, co widzę! - mówiła
zdenerwowana Danuta Sobkowiak, dyrektorka szkoły, kiedy w poniedziałek
usiadła przed komputerem. Od nas usłyszała o perwersyjnym czacie.
Zespół Szkół Prywatnych "Sigma" działa od 1994 r. Prowadzi podstawówkę,
gimnazjum, liceum, szkoły policealne, organizuje różne kursy i szkolenia. O
szczegółach można poczytać na stronie internetowej szkoły. Są tam informacje
o sukcesach - Sigma jako pierwsza szkoła w Polsce zdobyła międzynarodowy
certyfikat jakości nauczania i zarządzania ISO 9001, proponowanych
zajęciach, jest galeria zdjęć.
Do poniedziałkowego wieczoru był również czat on-line. Jak mówi dyrektor
Sobkowiak, miał on być częścią projektu "Wirtualna szkoła" - uczniom miał
umożliwiać dyskusje na forum, rodzicom kontakt z nauczycielami.
Weszłam na czat.. Po ekspresowym zalogowaniu trafiłam na pokoje: gejczat,
sado-maso club, magia dominacji i perwersji, kobiety na smyczy,
transwestyci, prostytutki, sex grupowy i wiele innych.
Znalazłam tam kilkudziesięciu dyskutujących. Większość przybrała
prowokacyjne nicki. Od czasu do czasu na moim monitorze pojawiały się
komunikaty zachęcające do odwiedzenia stron internetowych z "darmową sex-tv"
albo forum "tortury dla dojrzałej".
Osobliwy czat nie miał swojego źródła na stronie szkoły. Działał niezależnie
na jednej z ogólnodostępnych "randkowych" stron internetowych. Internauci ze
szkolnej strony byli tam automatycznie przekierowywani.
Danuta Sobkowiak: - Naszą stronę w ciągu ostatnich dwóch lat tworzyło kilku
niezależnych od siebie informatyków. Na razie nie umiem powiedzieć, który z
nich dopuścił do takiej sytuacji.
Sobkowiak zgłosiła sprawę policji. - Rzeczywiście na stronie było sporo
wulgaryzmów, których w takim miejscu być nie powinno. Najwyraźniej zabrakło
administratora. Ale treści przestępczych tam nie ma - komentuje Paweł
Petrykowski z wrocławskiej policji.
Marzena Machałek, wicekurator oświaty: - Internet poza dobrodziejstwem
niesie ze sobą ogromne zagrożenie. Są na nie narażone niektóre instytucje, w
tym szkoły, które z oszczędności korzystają z ogólnodostępnych programów i
narzędzi. Nie wolno tego robić. Dlatego jeszcze przed rozpoczęciem roku
szkolnego wydamy dyrektorom zalecenie, by instalowali autorskie programy
zabezpieczające przed intruzami z zewnątrz.
Po naszej interwencji dyrektor Sobkowiak odwołała z urlopu szkolnego
informatyka, który usunął czat ze szkolnej strony.
[Pokaż komentarze]
|
[Dodaj komentarz]
pochodzenie:
gazeta.pl |
|