|
|
Przegląd programów do nauki angielskiego
WSPÓŁPRACA: ADAM LESZCZYŃSKI; DARIUSZ JEMIELNIAK
Kiedyś były kursy książkowe. Potem wydawano je na
kasetach. Dziś metody te zaczynają już trafiać do lamusa. Programy
multimedialne są znacznie lepsze niż tradycyjne nośniki i tańsze od zajęć z
"żywym" lektorem.
Wiele płyt kupić można już w cenie jednej indywidualnej lekcji (40-60
złotych). Są one z reguły o wiele wygodniejsze i prostsze w użyciu niż
tradycyjne kursy na kasetach, a zapewniają jednocześnie aktywną naukę
wymowy. Podzieliliśmy je na cztery kategorie, kierując się zastosowaniem
każdej z płyt (kursy, nauka słownictwa, nauka gramatyki itd.). Nie
uwzględnialiśmy jedynie programów dla dzieci i wydawanych co miesiąc kursów
w odcinkach, które można dostać w kioskach. Nie sposób ich porównywać z
klasycznymi pozycjami: programy dla dzieci mają nieco inną funkcję (muszą
przede wszystkim bawić), a ponieważ w kioskowych seriach nie dysponujemy
całością kursu, trudno ocenić np. jakość i zawartość materiału. Programom
przyznawaliśmy oceny - od jednej do pięciu gwiazdek.
Kursy
Niewątpliwie najciekawsze są kursy ogólne, czyli równomiernie rozwijające
wszystkie zdolności językowe. To właśnie przede wszystkim takie programy
mogą najlepiej zastępować tradycyjne lekcje, chociaż należy pamiętać, że
prawdziwej konwersacji na razie nie odbędziemy z żadnym programem. Mimo to,
wiele komputerowych kursów z powodzeniem może służyć za podstawową pomoc
naukową. Trzeba tylko mieć dość siły woli, żeby uczyć się systematycznie.
EuroPlus+ Reward ocena:*****
Zdecydowanie wiedzie prym wśród kursów ogólnych. Wprawdzie nauka podzielona
jest w nim dość tradycyjnie na poszczególne lekcje, ale ma zdecydowanie
najciekawsze materiały. Podczas każdej lekcji można przeczytać interesujący
tekst (np. o obyczajach ślubnych w różnych kulturach, o życiu codziennym w
Indiach itp.), nauczyć się nowego słownictwa i przyswoić strukturę
gramatyczną. Oczywiście, w każdej lekcji część czasu poświęcona jest także
na naukę rozumienia ze słuchu i ćwiczenia wymowy (swoje próby można
porównywać ze wzorcowym nagraniem lektora). Barwna grafika i animacje
dopełniają całości.
Kurs świetnie nadaje się dla młodzieży i dorosłych - pod wieloma względami
przypomina zresztą nowoczesne książkowe podręczniki. Unika przy tym wielu
ich wad, choćby dlatego, że jest multimedialny i niebanalnie prezentuje
kwestie gramatyczne - są one wyjaśnione nie przez suchy wykład regułek, ale
za pomocą klarownych przykładów. Szkoda jedynie, że program w wersji
Professional (na sześciu płytach CD) obejmuje jedynie poziomy od
początkującego do średniozaawansowanego (wystarczającego do zdania
międzynarodowego egzaminu First Certificate of English).
To Speak and Live in America ocena: ****
W wirtualną podróż po Stanach Zjednoczonych zabiera nas nowy kurs
angielskiego przygotowany przez Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne. Kurs
składa się z pięciu części (każda na osobnej płycie CD-ROM): właściwych
lekcji z ćwiczeniami, nauki komunikacji (możemy "brać udział" w
zarejestrowanych w codziennych sytuacjach, rozmowach), gramatyce i
słownictwu (zawiera słownik z 6 tys. wyrazów). W nauce pomagają nam
ćwiczenia, których jest naprawdę dużo - według autorów w samej sekcji
gramatycznej ma być ich ponad 600. Kurs zawiera również funkcję
rozpoznawania mowy i jest bardzo starannie opracowany graficznie: można go
polecić zarówno początkującym, jak i zaawansowanym.
The Heinemann TOEFL ocena: *****
Tylko dla zaawansowanych. Jak wskazuje nazwa jest to program przygotowujący
do TOEFL (Test Of English as a Foreign Language), czyli najpopularniejszego
egzaminu amerykańskiego. Zdania TOEFL z określonym wynikiem wymagają od
obcokrajowców wszystkie amerykańskie uczelnie. Wysoka punktacja pomaga także
dostać się do wielu szkół średnich w Ameryce i Europie. Użytkownik proszony
jest o przystąpienie do testu wstępnego. Na podstawie jego wyników program
przygotowuje indywidualny plan nauki. Teoretycznie więc, z płyty może
korzystać każdy, nawet niezbyt biegły w angielskim. Ponieważ jednak
większość poleceń nie jest po polsku, a poziom omawianych zagadnień jest
zdecydowanie zaawansowany, płytę możemy polecić tylko tym, którzy przez
kilka lat uczyli się już angielskiego. Z pomocą "The Heinemann TOEFL" można
opanować odpowiednie struktury językowe, słownictwo, wprawić się w
rozumieniu ze słuchu, a także sprawdzić w siedmiu oryginalnych testach
zawartych na płycie. Jedyną wadą programu jest to, że opracowany został z
myślą o tradycyjnym, papierowym egzaminie, podczas gdy obecnie w większości
krajów TOEFL przeprowadzany jest już na komputerach i w zmodernizowanej
formie (np. po każdej kolejnej odpowiedzi komputer dobiera pytanie
trudniejsze od poprzedniego). Wymogi TOEFL nie przewidują sprawdzania
poprawności wymowy, toteż na płycie nie znajdziemy tego rodzaju ćwiczeń. Nie
zmienia to faktu, że "The Heinemann TOEFL" opracowany jest bardzo dobrze i
doskonale można się z nim przygotować do egzaminu.
Microsoft Encarta ocena: ****
To wzorcowy przykład kursu multimedialnego dla początkujących - ma wiele
animacji, filmów i trójwymiarowej grafiki tworzonej w czasie rzeczywistym.
Wpływa to, niestety, na wysokie wymagania sprzętowe: z płyty da się
korzystać na Pentium 200 MHz z 32MB RAM, ale jest to zdecydowanie
niewygodne. Z widowiskowością nie idzie w parze jednak bogactwo merytoryczne
- "Encarta" jest niezbyt rozbudowana i obejmuje niewielki zakres materiału.
Nie do końca jest również przejrzysta struktura zajęć - choć program jest
spolszczony, to czasem trudno bez znajomości angielskiego połapać się, o co
chodzi (np. po kliknięciu na obraz kobiety postać zaczyna mówić - jeżeli nie
rozumiemy jej, to trudno odgadnąć, że właśnie rozpoczęliśmy ćwiczenie).
Niewątpliwie jednak "Encarta" to najbardziej zaawansowany technicznie kurs:
ma ciekawy system rozpoznawania mowy, kładzie duży nacisk na interakcyjność
nauki (w większości ćwiczeń program oczekuje od ucznia, że będzie mówił, a
nie tylko pisał), a także możliwość indywidualizacji planu zajęć. Dlatego
tym kursem powinni zainteresować się przede wszystkim posiadacze dobrych
komputerów, którzy dopiero zaczynają naukę.
English + ocena: ***
Przeciwieństwo "Encarty" - ma dość niskie wymagania sprzętowe. Niestety,
trudno zaakceptować w roku 2000 tak ubogą grafikę i niemal całkowity brak
animacji. Ćwiczenia są nudne i sprawiają wrażenie przeniesionych żywcem z
książki, a przecież kiedy przygotowuje się program dla komputera, warto
wykorzystać jego możliwości! Brakuje wielu oczywistych opcji, jak np.
tłumaczenia kwestii angielskich na polskie "w locie", po najechaniu na nie
kursorem myszy. Nie ma też nagrań wideo i dobrze opracowanych rysunków.
Zakres merytoryczny zawartego materiału jest dość duży. Kurs podzielono na
trzy oddzielne pakiety - dla początkujących i średnio zaawansowanych po trzy
płyty CD, a dla zaawansowanych nawet cztery CD-ROM-y - i właściwie trudno
odgadnąć, co zajmuje tyle miejsca. W "English +" można znaleźć różne
informacje, ale nie zawsze te, których się szukało, a plan nauki zależy w
dużym stopniu od inwencji użytkownika.
Gramatyka i słówka
Oprócz ogólnych kursów na rynku jest również szereg programów
uzupełniających poświęconych rozwijaniu konkretnej zdolności językowej - np.
nauce słówek albo opanowywaniu zasad gramatyki. Oczywiście nie sposób uczyć
się angielskiego wyłącznie z ich pomocą.
Advanced English SuperMemo ocena: ****
Program opiera się na platformie SuperMemo - specjalnie opracowanym systemie
nauki pamięciowej. Analizuje on postępy w nauce użytkownika i na podstawie
skomplikowanych algorytmów dobiera czas, w którym powinien on powtarzać
zdania. Wtedy każdy wyraz zapamiętywany jest efektywnie i utrwalany w
odpowiednich odstępach czasu. Do podstawowego "SuperMemo" dołączona jest
olbrzymia baza słownictwa. Jeżeli mamy przeciętną pamięć i poświęcimy nauce
pół godziny dziennie, jej opanowanie zająć może parę lat. Właśnie ta baza
stanowi o atrakcyjności płyty - jest obszerna i dobrze przygotowana (choć
szkoda, że podział na kategorie nie jest bardziej szczegółowy). "SuperMemo"
może się przydać każdemu od poziomu średniozaawansowanego w górę. Razi nieco
archaiczny wygląd programu, czyli interfejs "SuperMemo". Wciąż umożliwia
jednak skuteczne wykucie dużego zbioru słówek, a także ćwiczenie wymowy.
Profesor Henry 2001 ocena: ****
Ma zdecydowanie mniejszy zasób słów (w sprzedaży jest także poprzednia
wersja, "Profesor Henry - słownictwo II"). "Henry" przebija jednak "SuperMemo"
doskonałym opracowaniem graficznym. Zawiera 9 tys. słów najczęściej
używanych w potocznej angielszczyźnie. Powinno to w zupełności wystarczyć
większości użytkownikom, nawet tym na poziomie zaawansowanym (chociaż z
programu mogą i powinni korzystać także początkujący). Znaczenie każdego ze
słów jest "narysowane", co doskonale ułatwia naukę (choć oczywiście
niektórych słów nie sposób dobrze zobrazować). Program z pewnością wart
polecenia zarówno dzieciom, jak i dorosłym: ma mnóstwo zróżnicowanych
ćwiczeń, nagrania, możliwość trenowania poprawnej wymowy, optymalizację
czasu powtórzeń, słowniczek, możliwość tworzenia własnych ćwiczeń.
Genius Cross Country ocena: ***
To także program oparty na metodzie SuperMemo. Przeznaczony jest raczej dla
młodzieży, a jego opracowanie jest ciekawsze niż w "Advanced English
SuperMemo" tego samego producenta. Łatwość włączania i wyłączania
tłumaczenia, nagrywanie głosu oraz odtwarzanie wypowiedzi lektora dobrze
uzupełniają zawartości płyty. Co więcej, program uczy nie tylko słownictwa,
ale i utrwala zagadnienia gramatyczne.
Heinemann Readers ocena: ****
Zupełnie inaczej do zagadnienia nauki słówek podchodzi seria programów
LANGMastera. Tutaj wyrazów uczymy się w praktyce, czytając (lub odsłuchując)
książki z płyt CD. Każde ze słów użytych w tekstach książek jest objaśnione
(co prawda po angielsku), a cały zestaw uzupełnia doskonały słownik "Collins
COBUILD Student's Dictionary". Autorzy zaadaptowali fragmenty ze znanych
powieści i opowiadań (m.in. "Dracula" i "Opowieści Sherlocka Holmesa"),
przerabiając je tak, żeby poziom trudności języka odpowiadał poziomowi
kursu. W ten sposób przygotowano dwanaście klasycznych pozycji literatury
brytyjskiej. Całość uzupełniają ćwiczenia i ilustracje. Metoda nauki jest
bardzo oryginalna i rzeczywiście wciąga - a to najważniejsza zaleta tego
typu programów. Gdyby było inaczej, słówek uczylibyśmy się na pamięć ze
słowników.
Profesor Henry - gramatyka ocena: ***
Bardzo przypomina "Profesora Henry'ego 2001" - jednak tym razem liczne
obrazki stanowią ilustrację dla różnych struktur językowych. Zakres
materiału obejmuje zagadnienia dla początkujących i dla
średniozaawansowanych - "Profesor" może pomóc w przygotowaniu np. do matury.
Ma wszystkie zalety wersji "2001", ale też i parę wad: niezbyt rozbudowane
opisy zagadnień oraz niewielką liczbę nagrań i animacji. Nadal jest jednym z
lepszych programów do szlifowania gramatyki, choć z pewnością przydałaby mu
się "kuracja odmładzająca".
ETeacher ocena: **
Kiedyś był najlepszym programem do angielskiego (działał jeszcze pod DOS-em)
i do dziś jest z sentymentem wspominany przez wielu użytkowników.
Przystosowano go do Windows 95, udźwiękowiono i dodano nieco grafiki. Sam
program niewiele się zmienił, a szkoda. Dlatego też głównym atutem "ETeachera"
jest zawartość merytoryczna, czyli testy wraz z rozwiązaniami (od poziomu
początkującego po zaawansowany). Ich obsługa jest jednak niewygodna, a
wyjaśnienia problemów gramatycznych - niesłychanie ubogie. Być może kiedyś "ETeacher"
zostanie odnowiony - na razie konkuruje jednak głównie ceną.
Angielski na CD ocena: *
Jeszcze tańszy od "ETeachera". Zawiera materiały, które mogą się przydać
osobom przygotowującym się do matury i First Certificate (program
teoretycznie oferuje pomoc w przygotowaniu do obu egzaminów, ale niektóre
ćwiczenia się powtarzają). Oprawa graficzna jest uboga, obsługa niewygodna,
a ćwiczeń mało. Trudno znaleźć jego zalety - poza ceną. Na pewno jednak
"Angielski na CD" może się przydać bardziej niż 45 minut prywatnych
korepetycji, bo trzeba za niego mniej więcej tyle zapłacić. I dlatego może
warto po tę płytę sięgnąć.
Słyszę i rozumiem
English in Action ocena: *****
Ostatnią kategorią programów są aplikacje służące do ćwiczenia rozumienia ze
słuchu i wymowy. W tej dziedzinie komputery mają największą przewagę nad
kursami tradycyjnymi, jednak, rzecz jasna, przygotowanie dobrego programu
uczącego wymowy jest bardzo trudne. Z tego zadania skutecznie wywiązuje się
obecnie w zasadzie bezkonkurencyjna na polskim rynku seria "English In
Action" LANGMastera. Składają się na nią cztery oddzielne CD-ROM-y. Każdy
zawiera wywiady - osobno ze znanymi gwiazdami filmowymi (m.in. Tom Hanks,
Kim Basinger), pisarzami (Stephen King), politykami (Bill Clinton, Margaret
Thatcher) i znanymi biznesmenami (Bill Gates) oraz piosenkarzami (Joe
Cocker, Phil Collins). Możemy wysłuchać wywiadu, potem przeczytać jego
transkrypcję, a na koniec samemu próbować poprawnie wypowiadać niektóre
kwestie. Wszystkie wywiady uzupełnione są odpowiednimi ćwiczeniami. Program,
niestety, nie jest spolszczony, dlatego korzystać z niego powinni
użytkownicy od poziomu średniozaawansowanego w górę. Bez wątpienia warto.
...dla każdego?
W zasadzie żaden z opisanych przez nas programów nie zawiera błędów
merytorycznych. Warto jednak pamiętać o tym, że kursy komputerowe mają sens
tylko wtedy, kiedy się z nich korzysta. Dlatego warto się zdecydować na
taki, który po kwadransie oglądania nie trafi na półkę.
[Pokaż komentarze]
|
[Dodaj komentarz]
pochodzenie:
gazeta.pl |
|