W środę prawie
wszyscy uczniowie I b, której
wychowawczynią jest pani Wójtowicz,
przyszli do szkoły w koszulkach z
napisem "nie oddamy naszej sorki".
Przynieśli plakaty z takim samym napisem
i około 100 odbitek kserograficznych
wtorkowej "Gazety Wyborczej", opisującej
szkolny protest.
- Wieszaliśmy plakaty i artykuły w
korytarzach, ale natychmiast były
zdzierane, niektóre zdzierał osobiście
dyrektor. Pani woźna grozi, że będziemy
płacić za niszczenie mienia szkolnego.
Chyba nic nie zniszczyliśmy... - mówią
uczniowie.
Pomagają im rodzice: - Przyniosłam
synowi plakaty. Wiem, że został złapany
na rozklejaniu, pewnie będzie miał
obniżone sprawowanie - martwi się mama
pierwszoklasisty. Chcą zainteresować
sprawą kuratorium i Urząd Miasta.
- Nauczyciele reagują różnie, ale
większość po cichu popiera nasz protest
- cieszą się protestujący.
- Jestem pełna podziwu dla odwagi i
determinacji uczniów - mówi jedna z
nauczycielek. Prosi, żeby nie podawać
nazwiska. - Jesteśmy w szoku. Pani
Wójtowicz dawała z siebie wszystko.
Takie wydarzenia nie będą motywować
grona pedagogicznego do pracy.
Agnieszka Wójtowicz jest wzruszona
postawą uczniów: - Bardzo mi zależy na
pracy z nimi. Zrezygnowałam ze studiów
doktoranckich, ponieważ pan dyrektor
sugerował, że doktorat będzie przeszkodą
w zatrudnieniu mnie. Stwierdził, że jak
tylko się obronię, pójdę pracować na
uczelnię. Wybrałam szkołę, bo była dla
mnie ważniejsza.
Agnieszka Wójtowicz uczy w Staszicu od 4
lat. Teraz ma odejść, bo tak zdecydował
dyrektor szkoły. Nauczycielka czeka na
rozpatrzenie skargi, którą złożyła w
Państwowej Inspekcji Pracy. Uważa, że
dyrektor powinien był zatrudnić ją na
czas nieokreślony już dwa lata temu,
ponieważ żadna z wcześniejszych umów nie
była zawarta na zastępstwo.
Polonistka w poniedziałek odbierała z
rąk prezydenta Andrzeja Pruszkowskiego
dyplom uznania za wybitne osiągnięcia
dydaktyczne - dwie uczennice, które
przygotowywała do olimpiady uzyskały
tytuły laureatki i finalistki. W ciągu
ostatniego roku Wójtowicz organizowała w
szkole Dni Papieskie, kabareton na
pożegnanie III klas, współorganizowała
też Dni Brytyjskie i akcję Szkoła z
Klasą. W zeszłym roku przygotowywała
trzech z czworga uczniów, którzy na
maturze z polskiego na poziomie
rozszerzonym uzyskali maksymalną liczbę
punktów.
Z dyrektorem liceum nie udało nam się w
czwartek skontaktować.