Dyrekcja
Nasz Adres
Zespół Szkół Nr 1 im. prof. Bolesława Krupińskiego
w Lubinie. ul. Kościuszki 9,
59 - 300 Lubin.
tel/fax. 076-746-30-50.
NIP 692-10-28-723

on-line:
statystyki www.stat.pl
Ogółem na stronie:

 
Aktualności Dokumentacja Absolwenci Kontakt
 

Uczniowie ozłocą nauczycieli

Katarzyna Piotrowiak

Nauczyciele twierdzą, że prezentów nie przyjmują. Uczniowie, że - jak co roku - oprócz kwiatków szykują podarunek dla wychowawcy. - Składamy się na komplet złotej biżuterii - zdradza Paulina, uczennica podstawówki.


W piątek uczniowie odbiorą świadectwa i podziękują nauczycielom za cały rok pracy. W tym roku podziękowania będą kosztować uczniów średnio po 10-20 zł. Najczęściej składka zostanie przeznaczona na biżuterię. Niektórzy wychowawcy mogą liczyć na złoty łańcuszek, bransoletkę wykonaną przez artystę plastyka lub drogi zegarek. Wśród powtarzających się prezentów są także: komplet obiadowy, filiżanka ze spodeczkiem światowej marki i pióro.

- Nasza klasa zebrała 600 zł. Wystarczy na łańcuszek, bukiet kwiatów i bombonierkę - mówi Paulina z Tychów. Jej koleżanki z innej klasy kupują z kolei srebro.

Uczniowie tyskich i katowickich szkół, z którymi wczoraj rozmawialiśmy, tłumaczą, że na zakończeniu roku szkolnego nie wypada się pokazać z pustymi rękami. - To jest tylko podziękowanie - mówią. Kto im każe w to wierzyć? - Rodzice - odpowiadają dzieci.

Elżbieta Kaczmarek-Huber, przewodnicząca Zabrzańskiej Międzyszkolnej Rady Rodziców, tłumaczy, że winę ponoszą zapobiegliwe trójki klasowe. - Obdarowywanie nauczycieli prezentami to głęboko zakorzeniona patologia. Są rodzice, którzy zrobią wszystko, żeby ich dziecko było lepiej postrzegane, a reszta rodziców nie potrafi się temu przeciwstawić. Dlatego tak trudno walczyć z tymi podarunkami - mówi Kaczmarek-Huber.

Zdaniem Macieja Osucha, społecznego rzecznika praw ucznia, wręczanie prezentów na koniec roku szkolnego w niektórych przypadkach można uznać nawet za korupcję. Powołuje się na obywatelską kartę antykorupcyjną, w której jest zapis, że wręczanie kwiatków, słodyczy, drobnego upominku pozbawione jest cech przestępstwa, ale tylko wtedy, jeśli ma on symboliczną wartość pieniężną i wyraża wdzięczność. - Granica między wdzięcznością a łapownictwem jest płynna - mówi Osuch.

Kaczmarek-Huber uważa, że jest sposób na rozwiązanie tej patologii. - Nie trzeba się uciekać do żadnych paragrafów. Wystarczy, jeśli rodzice na początku każdego roku szkolnego zaplanują zadania finansowe. Wtedy ze składek mogą ufundować dla nauczyciela po kwiatku od każdego ucznia - mówi.

Nauczyciele się bronią. Zapewniają, że nigdy nie przyjmują od dzieci drogich prezentów. Jedna z dyrektorek katowickich szkół zapewnia, że oprócz kwiatków i wisienek w czekoladzie nigdy niczego nie dostała. - W mojej szkole są raczej uczniowie z biedniejszych rodzin, dlatego nie mamy takiego problemu - mówi.

Urzędnicy Śląskiego Kuratorium Oświaty upominają nauczycieli. - Prezenty są nie do przyjęcia. Nauczyciele powinni o tym wiedzieć. Kwiatki wystarczą - przypomina jak co roku Jerzy Zawarczyński, pełniący obowiązki kurator oświaty.

Na pytanie, jak ŚKO zamierza walczyć z prezentami, kurator odpowiada: - A kto miałby być oskarżycielem w tej sprawie?

[Pokaż komentarze] | [Dodaj komentarz]

pochodzenie: gazeta.pl

 
Uczniowie Nauczyciele Rodzice
C 2005-2006 Zespół Szkół Nr 1 w Lubinie. All rights reserved