|
|
Nie warto uczyć się po nocach
Sześć godzin snu po dniu nauki sprawi, że następnego
dnia pamięta się więcej, niż gdyby przez te sześć godzin nadal powtarzać
materiał - twierdzą uczeni z Univeristy of California.
Do takiego wniosku doszli... stresując młode koty. Okazało się, że w mózgach
zwierząt, którym pozwolono spać po okresie intensywnej "nauki" nowego
otoczenia, zaszły dwukrotnie większe zmiany niż u tych, które snu
pozbawiono. Co ważniejsze, zmiany w mózgach "śpiochów" były też większe niż
u kotów, które zamiast snu miały sześć godzin więcej czasu na "zaznajomienie
się" z nowym środowiskiem.
Uczeni dowiedli też, że wielkość zmian adaptacyjnych w mózgu jest
bezpośrednio zależna od ilości tzw. snu wolnofalowego - czyli tego, w który
zapadamy tuż po zaśnięciu. To kolejny dowód na potwierdzenie hipotezy, że to
właśnie podczas owej fazy snu mózg "odtwarza" nowo poznane wydarzenia i w
ten sposób "wzmacnia" nowe połączenia między komórkami nerwowymi. Być może
właśnie wtedy mózg wydziela najwięcej czynników wzrostu neuronów (np.
neurotropin), które są niezbędne dla reorganizacji połączeń nerwowych. -
Teraz będziemy mogli zająć się sprawdzeniem, czy i w jaki sposób mechanizmy
plastyczności mózgu w czasie snu różnią się od tych, które działają na jawie
- deklarują autorzy pracy w najnowszym wydaniu magazynu "Neuron".
[Pokaż komentarze]
|
[Dodaj komentarz]
pochodzenie:
gazeta.pl |
|