Dyrekcja
Nasz Adres
Zespół Szkół Nr 1 im. prof. Bolesława Krupińskiego
w Lubinie. ul. Kościuszki 9,
59 - 300 Lubin.
tel/fax. 076-746-30-50.
NIP 692-10-28-723

on-line:
statystyki www.stat.pl
Ogółem na stronie:

 
Aktualności Dokumentacja Absolwenci Kontakt
 

Język obcy w szkole

Czy można się nauczyć języka obcego w szkole, czy koniecznie trzeba posyłać dziecko na dodatkowe lekcje? Fachowcy odpowiadają: niekoniecznie, jednak pod warunkiem że lektor jest dobrze przygotowany do pracy z dziećmi, na lekcjach nie nudzi, a uczniowie mają lekcje w małych grupach.

Ala (pierwsza gimnazjalna) i Jarek (piąta klasa podstawówki) praktycznie od pierwszej klasy podstawówki mają lekcje angielskiego. A jednak równolegle chodzą na dodatkowe zajęcia opłacane przez rodziców.

Dlaczego? - Po pierwsze, zajęć w szkole jest zbyt mało, tylko dwie godziny tygodniowo. Po drugie, nauczyciel, który ma z nimi zajęcia, jest słaby, z wykształcenia jest geografem. Po trzecie, uczą się w kilkunastoosobowych klasach, co oznacza, że nie na każdej lekcji są zauważeni przez pedagoga - mówi Barbara Kamińska, ich mama.

Jej dzieci przez cztery lata miały prywatne zajęcia z nauczycielem angielskiego, który przyjeżdżał do domu. Teraz chodzą do szkoły językowej na warszawskich Jelonkach. Jarek chodzi tam dwa razy w tygodniu po półtorej godziny, a Ala uczy się cztery godziny.

- I są zadowoleni - dodaje pani Barbara. - Bo lekcje nie są nudne, dużo się bawimy - mówi Jarek. Na dodatkowe lekcje, dwa razy w tygodniu po godzinie, chodzi też Ola z czwartej klasy. - Bo lekcji w szkole jest zbyt mało - krótko wyjaśnia ojciec dziewczynki.

Wiele zależy od nauczyciela

Katarzyna Włodarek, kierownik działu nauczania języków obcych w Lingwiście, mówi: - Oczywiście, że języka można się nauczyć w szkole! Ale wszystko zależy od kwalifikacji nauczyciela. Niestety, w większości szkół lektorzy nie mają odpowiedniego przygotowania.

Dlaczego? Szkoły ciągle cierpią na brak nauczycieli zachodnich języków obcych, do pracy w oświacie zniechęcają ich niskie pensje, a ostatnio także wymagania stawiane przez dyrektorów. Nauczyciele języków muszą nie tylko dobrze znać język, ale także mieć przygotowanie pedagogiczne.

Jeszcze kilka lat temu szkoły cierpiały na nadmiar rusycystów. Wielu postanowiło się więc przekwalifikować i douczyć np. angielskiego, do którego brakowało lektorów. W szkołach - jak meteoryty - pojawiali się też studenci, którzy najczęściej uczyli rok, dwa i odchodzili do innej, zwykle znacznie lepiej płatnej pracy. Trudno było ich zatrzymać w szkole. Dlatego uczniowie ciągle narzekali, że nauczyciele się zmieniają.

Kierujmy się zdrowym rozsądkiem

Psychologowie, których zapytaliśmy, kiedy i na ile zajęć pozaszkolnych radzą posyłać dziecko, nie odkrywają nic nowego.

- Trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem, nie zarżnijmy dziecka, zostawmy mu trochę luzu. Nie dopasowujmy zajęć do naszych niespełnionych ambicji - mówią. Jeśli sami mimo ambicji nie zostaliśmy świetnymi narciarzami albo poliglotami, nie starajmy się na siłę wytrenować do tego naszych dzieci. Dobierajmy zajęcia w zależności od ich zdolności i zainteresowań - mówią.

- Najlepiej efektywnie uczyć się języka od pierwszej klasy szkoły podstawowej, ale nie od przedszkola - uważa Katarzyna Włodarek. - Minimum dwie godziny tygodniowo w podstawówce i gimnazjum. Nieco więcej w liceum.

Większość publicznych szkół jest przeładowana. W klasie jest i po 30 uczniów. Zasada jest taka - klasy na lekcjach języków obcych, wf., informatyki powinny być dzielone. Warunek podziału to minimum 26 uczniów w klasie. Ale i tak nie wszędzie jest to możliwe, bo brakuje nauczycieli.

- Lepiej uczyć się języka w niewielkich grupach, do dziesięciu osób, aby aktywnie uczestniczyć w zajęciach. Dziecko nie powinno mieć szansy chowania się za plecami kolegów - dodaje Katarzyna Włodarek.

Najlepiej oczywiście mieć kontakt z językiem często, w grupie i systematycznie.

Tak jak np. w niepublicznej podstawówce i gimnazjum Fundacji "Pro Futuro". Klasy są małe 12-13-osobowe. A do tego... - Uczniowie od pierwszej klasy szkoły podstawowej mają po pięć godzin lekcji, od czwartej klasy rozpoczynają naukę drugiego języka, a w gimnazjum mają po trzy lekcje tygodniowo dwóch języków - mówi Wiesława Churawska, dyrektorka szkoły. I gdy dodamy, że szkoła ma dobrych lektorów, to może przynosić to efekty. - Uczniowie już po szkole podstawowej potrafią się komunikować, mogą jechać na wakacje do Anglii. Nie muszą chodzić na dodatkowe lekcje - dodaje pani dyrektor.

Wiadomo, że nie wszyscy mogą się uczyć w tak komfortowych warunkach.

W ofercie warszawskich szkół językowych są kursy, w ramach których nauka trwa po osiem godzin pięć razy w tygodniu, i takie, gdzie lekcja odbywa się raz w tygodniu.

Metodycy uważają, że na początkowym etapie nauki im więcej lekcji tygodniowo, tym lepiej. Nie należy jednak przesadzać. Ideałem będzie więc kurs dwa-trzy razy w tygodniu po dwie godziny lekcyjne. Nie zapominajmy jednak, że aby dobrze poznać język obcy, trzeba mieć z nim ciągły kontakt. Nie tylko odrabiać zajęcia domowe - rozwiązywać ćwiczenia, ale także oglądać programy telewizyjne w języku, którego się uczymy, powtarzać słówka, czytać zagraniczną prasę.

A gdy mamy mniej lekcji, starajmy się mnożyć sytuacje, w których będziemy używać języka. Niekiedy wystarczy np. rozmowa ze znajomym obcokrajowcem w czasie spotkania towarzyskiego.

A jednak w grupie

Wśród osób uczących się języka panuje przekonanie, że najbardziej wartościowe, choć droższe, są lekcje indywidualne. Można na nich najwięcej skorzystać, bo cała uwaga nauczyciela skierowana jest na jednego ucznia. To prawda, ale lekcje grupowe mają wiele innych zalet.

- W grupie łatwiej się komunikować, można sobie wzajemnie pomagać, nauka przynosi więcej radości. Poza tym z czasem stały się nudne, zresztą o czym może dyskutować nastolatek z dorosłym nauczycielem - uważa matka piątoklasisty, która zrezygnowała z kosztownych lekcji indywidualnych na rzecz grupowych.

Grupa działa mobilizująco. Uczniowi nie wypada nie odrobić pracy domowej, kiedy wszyscy oddają kartki z rozwiązanymi zadaniami. Zdaniem niektórych metodyków lekcje z innymi osobami mają szczególne znaczenie w początkowym etapie nauki. Można wtedy obserwować, jak mówią koledzy, uczyć się na ich błędach. Poza tym słyszymy wtedy różną wymowę tych samych słów, co zbliża warunki w klasie do środowiska naturalnego. Jedni mówią wyraźniej, inni mniej, głośniej lub ciszej, z różnym akcentem. Jeśli nauczymy się ich rozumieć, poradzimy sobie także za granicą.

[Pokaż komentarze] | [Dodaj komentarz]

pochodzenie: gazeta.pl

 
Uczniowie Nauczyciele Rodzice
C 2005-2006 Zespół Szkół Nr 1 w Lubinie. All rights reserved