|
|
Nauczyciel i uczeń w jednym
gronie
Daria Dziewięcka
"Szkoła jest super, nie kończcie jej".
."Tęsknie za towarzystwem. Szkoła jako taka generalnie zwisa mi
kalafiorem" - to wpisy absolwentów Kopernika na stronie Grono.net
Grono.net to internetowa społeczność, która powstała w 2004 r.
Witryna była początkowo bardzo elitarna - żeby się tu dostać, trzeba
być wprowadzonym przez jakiegoś użytkownika grona. Dziś jest ich już
388 tys., ponad połowa to warszawiacy. W ostatnim tygodniu dołączyło
prawie 10 tys. - głównie uczniów i studentów.
Swoje grono, czyli coś na kształt forum, ma już prawie każda
warszawska szkoła. Można tu poznać nowych znajomych albo odnaleźć
starych przyjaciół. - Ja sprawdzam tam, czy moi uczniowie nie piszą
o mnie "ta głupia rura" - przyznaje Marta Okraj, anglistka z
mokotowskiego Gimnazjum nr 5, w gronie od czerwca. - Na szczęście na
razie nie.
Kategoria "Szkoły - edukacja" cieszy się tu wielką popularnością.
Codziennie pojawiają się nowe wątki dotyczące konkretnych
podstawówek, gimnazjów, liceów, a nawet pojedynczych klas i
roczników. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę: Batory, Staszic,
Żmichowska, Kopernik, Czacki, a pojawi się odpowiednie grono. Wątki
są przeróżne: absolwenci skrzykują się na zjazd, maturzyści dzielą
pomysłami na studniówkę, uczniowie dyskutują o wyborach do szkolnego
samorządu lub polskiego parlamentu.
Marta Okraj należy też do grona swojego dawnego liceum im.
Kochanowskiego - szuka tam kontaktu ze znajomymi z klasy. A gdy w
sierpniu decydowała, w której szkole będzie uczyć, jedno liceum
odrzuciła po lekturze grona. Jej uczniowie z gimnazjum wiedzą, że
Marta jest wtajemniczona. Mimo to dyskusja na wątku "najgorszy
nauczyciel w szkole" doskonale się rozwija. Czasem tylko ktoś
przypomni, że powinno się uważać na to, co się pisze.
Andrzej Wyrozembski, dyrektor Gimnazjum nr 42 na Twardej, pytany,
czy nauczyciele znają grono, tylko się uśmiecha. - Rodzą się tam nie
zawsze dobre pomysły. Musieliśmy już przeprowadzić kilka
dyscyplinujących rozmów z uczniami i rodzicami - przyznaje. - Nie
chodzi o to, by zidentyfikować jakiegoś ucznia, ale uświadomić mu,
że trzeba brać odpowiedzialność za publiczne wyrażanie opinii.
[Pokaż komentarze]
|
[Dodaj komentarz]
pochodzenie:
gazeta.pl |
|