Dyrekcja
Nasz Adres
Zespół Szkół Nr 1 im. prof. Bolesława Krupińskiego
w Lubinie. ul. Kościuszki 9,
59 - 300 Lubin.
tel/fax. 076-746-30-50.
NIP 692-10-28-723

on-line:
statystyki www.stat.pl
Ogółem na stronie:

 
Aktualności Dokumentacja Absolwenci Kontakt
 

Gdzie ma się uczyć dziecko z zespołem nadpobudliwości?

Ziemowit Nowak

- Gdzie ma się uczyć nasze dziecko? Żadna szkoła go nie chce, a rówieśnicy nie akceptują - mówią zrozpaczeni rodzice 12-letniego Adama. Chłopiec cierpi na ADHD - jest inteligentny, nieźle się uczy, tylko strasznie rozrabia.

"Zespół hiperkinetyczny z nadpobudliwością" (ADHD) to zaburzenie, które według dziecięcych psychiatrów występuje u 12 proc. chłopców i 6 proc. dziewcząt. Do niedawna takich dzieci w ogóle nie leczono, zrzucając winę na złe wychowanie. Obecnie stosuje się psychoterapię i leki.

- Uważam, że w zwykłej szkole mój syn tylko cierpi, a inne dzieci nie mogą się przez niego normalnie uczyć. Wiem, że ich rodzice się skarżą, ale co zrobić? Gdzie mam go posłać? - pyta zrozpaczona mama Adasia.

Chłopak uczy się w VI klasie jednej z kieleckich podstawówek. Często nie jest w stanie wysiedzieć w ławce nawet 15 minut. Chodzi po klasie, zrzuca innym dzieciom zeszyty na podłogę, potrafi niegrzecznie odezwać się nie tylko do innych uczniów, ale i nauczycieli. Zwracanie mu uwagi powoduje odwrotny skutek - zachowuje się jeszcze bardziej nieznośnie. To typowe objawy ADHD.

W czwartej klasie, po wielu skargach rodziców innych uczniów, przeniesiono Adama do równoległej klasy. Teraz skarżą się rodzice klasy, w której się znalazł.

- Najlepiej byłoby, gdyby taki uczeń trafił do klasy integracyjnej. Owszem, dobrze się uczy, jest inteligentny, ale co mamy robić, jak przychodzą do nas rodzice innych uczniów, żeby przynajmniej na pół roku ich dzieci odpoczęły od tego trudnego dziecka - mówi dyrektorka szkoły, do której chodzi Adam.

Chłopak leczy się u specjalistów, ma zaświadczenia o zespole ADHD i orzeczenie o niepełnosprawności. Rodzice Adama w V klasie próbowali przenieść go do szkoły integracyjnej przy ul. Jasnej. - Usłyszałam, że nie ma miejsc - mówi matka.

Potwierdza to dyrektorka Zespołu Szkół Integracyjnych przy ul. Jasnej Maria Zamorowska: - Nie było miejsc i nie ma w dalszym ciągu. W gimnazjum będzie jeszcze trudniej, bo mamy tylu absolwentów naszej podstawówki, ile miejsc. Nie wiem, jak się ułoży sytuacja w przyszłym roku.

Dyrektor Zamorowska dodaje, że wprawdzie ma kilkoro uczniów z ADHD, ale obecnie poradnie psychologiczno-pedagogiczne nie uznają tego schorzenia za wystarczające do skierowania do szkoły integracyjnej.

Agata Horecka-Lewitowicz, kierownik Poradni Zdrowia Psychicznego dla Dzieci w Kielcach, jedynej takiej placówki w województwie uważa, że dzieci z ADHD nie byłyby takim problemem, gdyby szkoły dobrze były przygotowane do pracy z takimi uczniami. - Wiedza o tym schorzeniu wśród nauczycieli i dyrekcji w Kielcach jest na średnim poziomie - przyznaje doktor. Każdego roku trafia do niej około 50 dzieci z ADHD. - Jeżeli objawy tego zaburzenia są bardzo nasilone, to takie dziecko nie powinno chodzić do szkoły masowej. Najlepszym rozwiązaniem jest szkoła integracyjna - uważa dr Horecka-Lewitowicz.

Dobre efekty w leczeniu ADHD przynosi grupa wsparcia, ale takiej w Kielcach nie ma.

Póki co, Adam (przyp. imię chłopca zostało zmienione) zostanie w starej szkole. Jeśli rodzice będą się skarżyć, zostanie po raz kolejny przeniesiony do innej klasy. Potem jak wiele innych dzieci z ADHD, trafi do zwykłego gimnazjum w swoim rejonie, które nie może odmówić jego przyjęcia. I wtedy rodzice jego nowych kolegów będą się skarżyć, że Adam rozbija lekcje i ich dzieci nie mogą się normalnie uczyć. I będę mieli rację. Dyrekcja gimnazjum pewnie przeniesie go do innej klasy i tak dalej, i tak dalej....

Tylko dlaczego, ta historia nie ma szczęśliwego zakończenia.

[Pokaż komentarze] | [Dodaj komentarz]

pochodzenie: gazeta.pl

 
Uczniowie Nauczyciele Rodzice
C 2005-2006 Zespół Szkół Nr 1 w Lubinie. All rights reserved